Stacja
ocena: 0+x
TRUDNOŚĆ PRZETRWANIA:
deadzone
  • {$one}.
  • {$two}.
  • {$three}.

Odkrycie


Od 1999 roku do terminalów P.K.O. zaczęły przychodzić tajemnicze zaszyfrowane wiadomości. Były one napisane kodem Morse'a, który mało kto w grupie znał. Dopiero Starszy Odkrywca Adam Samolski, obeznany w tę zapomnianą przez większość umiejętność, rozszyfrował wiadomości.

Pomocy.
Czy wrócicie do mnie?
Jestem tu uwięziony i nie wiem jak się powinnam stąd wydostać!
Moja dusza jeszcze nie została spłacona!
Dlaczego to się musi dziać?
Czy ktoś mnie słyszy?

Zagadka jednak cały czas nie została rozwiązana. Kto wysyła te wiadomości? Skąd one pochodzą? Dlaczego ktoś lub coś potrzebuje pomocy? Na jedno z nich w przeciągu następnych dni zostało rozwiązane. 12 marca 1999 członkowie P.K.O. wydedukowali, że wiadomości pochodziły z Wieży Antenowej na poziomie PL-31. Ze słów Starszego Odkrywcy Adama Samolskiego:

"Jeżeli ktoś faktycznie wołał o pomoc, to musiał być w naprawdę dużych tarapatach. Podejrzewałem, że ona lub oni byli już dawno martwi; jednak każda kolejna wiadomość o tej samej treści utwierdzała mnie w przekonaniu, że mamy jeszcze szansę. Zorganizowałem ekspedycję do samego środka poziomu. Niestety lub stety okazało się, że nikt po za nami tak naprawdę nie potrzebował pomocy."

Po odkryciu poziomu jednak wszystkie teorie dotyczące faktycznej osoby wołającej zostały odpuszczony a lokacja została uznana za poziom płapkę.


Opis


1

Fig.1 - Wieża radiowa w pełnej okazałości.

Za podmokłą przestrzenią Poziomu PL-30 kryje się coś takiego: niepokojąco odziane w ciemności trawiaste pola skażone przez radioaktywność, która została podzielona na 3 strefy wpływów. Na jej przysłowiowym środku mieści się samotna wierza antenowa otoczona płotem i drutami kolczastymi. W odmętach ciemności kryją się znane nam wszystkim byty jednakże dłuższe przebywanie w radioaktywnym terenie spowodowało gwałtowne przemiany w ich zachowaniu i wyglądzie. Trzeba tu zaznaczyć, że jedynymi możliwymi tu do znalezienia zaopatrzeniem są chwasty okazjonalnie wyrastające z trawy. Byty mają mało do jedzenia poza samymi sobą; dlatego są ponadto agresywne. Więcej o nich w późniejszych sekcjach tego artykułu.

Jak już wcześniej wspomnieliśmy, poziom jest spowity w ciemności, a jedynym źródłem światła są te czerwone pochodzące z wieży antenowej, która jest łatwa do spostrzeżenia. Przez to jakiekolwiek źródło światła jest elementem obowiązkowym twojego ekwipunku. Pamiętaj jednak, że światło jest tu tak wielki sprzymierzeńcem, jak i wrogiem. Byty nie są ślepe; każde światło poza tym z wieży jest dla nich znakiem możliwej ofiary. Z tego powodu najlepiej jest trzymać światło nisko przy ziemi; z resztą tylko tu powinieneś patrzeć, jeżeli jesteś zainteresowany ucieczką z tego miejsca. Wyjścia z poziomu objawiają się jako metalowe włazy do bunkru.

Wieża antenowa sama w sobie ma oznaczenie UGR-405 i nadaje na częstotliwości 9952 kHz. Stacja nadaje dudniący sygnał trwający 1 sekundę, przerywany na 1,5 sekundy i powtarzany 30 razy na minutę. Pięć razy w ciągu 24 godzin nadawany jest komunikat głosowy o treści "Antena-1. Sieć jest wolna." Głos wypowiadający te słowa jest opisywany jako męski, niski, głęboki i pusty. Czasami zdarza się, iż komunikat składa się z imion i cyfr wypowiadanych kobiecym głosem, jednak od momentu odbierania transmisji przez PKO (w marcu 1999) na chwilę obecną zdarzyło się to 96 174 324 razy. Sygnał w rzadkich przypadkach można odebrać też na innych poziomach w zakresie od 9000 do 9986 kHz.

Ze słów Starszego Odkrywcy Adam Samolskiego:

"Podczas naszej ekspedycji do wieży nie wiedzieliśmy, co lub kto na nas będzie czekał. Ostatecznie jednak okazało się, że sygnał przez nią wysyłany był odtwarzany w kółko. Byłem zawiedziony na początku, nie powiem. Kiedy jednak okazało się, że nie jesteśmy tu sami, zaczęły się faktyczne kłopoty. Mieliśmy nie wiele amunicji i broni, a trzeba było się bronić. Utknęliśmy więc na pewien czas pod wieżą obmyślając plan ucieczki."

Co do radiacji i skażenia, poziom jest tym większy, im dalej od wieży antenowej. Uważa się, że istnieją obszary, na których promieniowanie jest na tyle wysokie, że każda jednostka, która postawi na nich swą stopę, zostanie roztopiona w mgnieniu sekundy. W niektórych miejscach na dalszych obszarach są pozostawione składowiska broni chemicznej i innych niebezpiecznych substancji. Na tą chwilę zidentyfikowano cyjanowodór, iperyt siarkowy i chlor. Mimo wszystko nie udało się zidentyfikować większości z nich. By przetrwać w dalszych obszarach, należy być wyposażonym w odpowiedni kombinezon, których niestety rzadko da się odnaleźć w Backrooms. Na szczęście podstawowa maska gazowa przyda się w najbliższych wieży obszarach. Niestety byty nie są na tyle inteligentne, by w jakiś sposób obronić się przed promieniowaniem i niebezpiecznymi substancjami. Jednak matka natura dała im możliwość dostosowania się do środowiska, w którym żyją. Poniżej znajdują się niektóre przykłady bytów i gdzie pomknęła je droga ewolucji:


Byty


Notka o bycie nr. 1: Martwowrony?

Martwowrony na poziomie PL-31 są bardziej niebezpieczne od ich naturalnych odpowiedników. Straciły umiejętność latania, zamiast tego szybciej poruszają się na swoich ciekach. Z względu na żadkie występowanie ich możliwych ofiar na poziomie żywią się one głównie krwią pozyskiwaną z tutejszych drzew. W przypadku natrafienia na jednego z osobników należy uciekać jak najszybciej. Jedna Martwowrona może przywołać kilkadziesiąt innych. Atakują one bowiem masowo.

Notka o bycie nr. 2: Znikadła?

Znikadła na poziomie PL-31 kompletnie zmieniły swoją naturę. Utraciły one swoją umiejętność do znikania, a zamiast tego zyskały umiejętność latania. Ich ciało też przeszło duże zmiany, otóż stały się one bardziej kuliste. Często Znikadła jeżeli jeszcze tak można je nazywać, unoszą się wokół latarni i stanowią aktywne zagrożenie dla każdego, kto się do niej zbliży. Naszczęście nie są one zbyt odporne na broń palną czy jakąkolwiek siłę, co sprawia, że są proste do zabicia.

Notka o bycie nr. 3: Elektryczne Świetliki?

Na obszarze występują jedynie czerwone świetliki. Nie przeszły one żadnej mutacji jednakże są dużo bardziej wrogo nastawione do przybyszy. Osiadają się one na nich wabiąc najbliższe byty niczym celownik. Podczas ekspedycji Starszego Odkrywcy Adama Samolskiego sprawiły one im największe kłopoty.

"Myślałem, że nic mnie w życiu nie zaskoczy. Każdy wie, jak okropne są backrooms tylko mało kto o tym rozmawia. I może to dobrze — po co się niepotrzebnie straszyć. Jednak gdybym miał pokazać poziom który to najlepiej pokazuje ty byłby to PL-31. To jest piekło z czego sam już mogłeś sobie zdać sprawę. Przyszliśmy tu w grupie dwunastu, zostało nas tylko siedmiu. Przynajmniej dowiedzieliśmy się co wołało o pomoc a raczej kto. Wystarczyło patrzeć nie przed nie nad, lecz pod nas."

Wiemy, że już nas nie słyszycie, ale wiedźcie, że oni już są z nami.

Pod znaną skorupą poziomu znajduje się masowy grób niezliczonej liczby ludzi i bytów. Wszyscy zmarli na tym poziomie i jego częścią się stali tak jak I ja Adam. Do wszystkich co żywi! Kożystajcie, z czego macie, cieszcie się waszym marnym życiem, tylko pamiętajcie, by nigdy go nie narażać, chyba że faktycznie warto. Do widzenia."

O ile nie zaznaczono inaczej, treść tej strony objęta jest licencją Creative Commons Attribution-ShareAlike 3.0 License